Entertainment, Mecze

To nie było dobre spotkanie w wykonaniu “rezerw” Ajaksu. Drugi garnitur nie udźwignął zadania, ale po bramce debiutanta zremisował 1:1.

Od pierwszej minuty spotkania widać było znaczną różnice jakości pomiędzy tą drużyną, a jedenastką, która zaczęła mecz z Lyngby. Ajax próbował prowadzić grę, ale w pierwszych pięciu minutach nie bardzo to wychodziło. Po kwadransie gry nie oglądaliśmy niczego co zasługiwałoby na jakiś większy komentarz. Ajax przejął optyczną przewagę nad tym spotkanie, ale to by było na tyle. Strzałów i ciekawych sytuacji nie było. Amsterdamczycy gubili się przy próbie konstrukcji akcji. Widać było brak zgrania i lidera, który byłby w stanie rozegrać piłkę. W 18 minucie jednak centymetry dzieliły Ajax od objęcia prowadzenia. Piłkę otrzymał na prawej stronie Johnsen, który w nieco dziwny sposób próbował zaskoczyć bramkarza. Do szczęścia zabrakło niewiele, bo piłka zatrzymała się na poprzeczce.

Chwilę później to Niemcy wyszli jednak na prowadzenie, mimo, że nic na to nie wskazywało. Duisburg wykonywał rzut wolny, a po zamieszaniu w polu karnym piłkę wybić miał Zeefuik. Ciężko powiedzieć jednak co zrobił defensor, bo futbolówka powędrowała w drugą stronę i wpadła do bramki Lamprou, który nie zdołał jej odbić. Po półgodzinie gry szczęścia próbował Cassierra, ale jego strzał okazał się zbyt lekki i niecelny. Minutę później rywale stanęli przed idealną szansą na gola numer dwa, ale Ajax uratował Lamprou. Grek doskonale wyszedł do napastnika gości uprzedzając jego strzał z bliskiej odległości. W ostatnich minutach pierwszej połowy, akcję przeprowadził Younes (w końcu). Skrzydłowy szukał rzutu karnego, ale arbiter nie wskazał na jedenastkę.

W drugiej połowie niestety niewiele się zmieniło. Ajax nie miał pomysłu na grę i nic nie wniosły zmiany Langa czy Serhuisa. Ten pierwszy oddał celny strzał po godzinie gry, ale nie był on w stanie zaskoczyć bramkarza Duisburga. Nieporadność Amsterdamczyków w sumie nie mogła tutaj dziwić. Totalnie nie istniały oba skrzydła. Johnsen rozgrywał niestety bardzo złe zawody, a od Younesa ciężko było czegoś oczekiwać. W pomocy natomiast nie było lidera, który mógłby rozegrać akcję i zaskoczyć rywala. Po zejściu Wobera, również defensywa była nieco eksperymentalna.

W 78 minucie w końcu jednak można było pochwalić akcję Joden, którzy doprowadzili do wyrównania. Świetną piłkę do Langa zagrał Siem de Jong, a dośrodkowanie celnym uderzeniem wykończył Serhuis! Do sytuacji mogłoby jednak w ogóle nie dojść gdyby nie Kostas Lamprou. Kilka minut wcześniej golkiper zatrzymał bowiem jedenastkę i uchronił Ajax przed stratą bramki.

Ajax Amsterdam – MSV Duisburg 1:1 (0:1)

77. Sierhuis – 22. Zeefuik (sam.)

Ajax: Lamprou, Orejuela, Zeefuik, Wober (21. Bergsma), Bakker, Eiting, Siem de Jong, Mazraoui (68. Ekkelenkamp), Johnsen (46. Lang), Cassierra (61. Sierhuis), Younes.

 

Share